Nie w naszym imieniu

PiS jest partią populistyczną, od wielu lat uprawiającą wyłącznie propagandę i manipulację, partią która kłamie, nie szanuje instytucji państwa i porządku prawnego, nadużywa władzy, szantażuje i zastrasza wszystkich myślących inaczej – a więc znakomitą większość społeczeństwa. Ale to się zmieni, bo – zapewniam was funkcjonariusze PiS - tak partia polityczna, utrzymywana z pieniędzy podatników, działająca (co prawda już tylko teoretycznie) na mocy przepisów prawa, wyglądać nie może i nie będzie.

Polacy zbuntują się – już się buntują! (Komitet Obrony Demokracji) przeciwko próbom zamknięcia im ust i pozbawienia dostępu do informacji – bo tak należy rozumieć zawieszenie Karoliny Lewickiej Z TVP, która zawiniła wyłącznie tym, że z premierem Glińskim rozmawiała nie na kolanach, ale normalnie, ośmielając się zadawać mu dociekliwe pytania i obnażać manipulacje.



Informacja jest sprawą w demokracji kluczową – bo tylko dobrze, rzetelnie poinformowani ludzie mogą podejmować, także w wyborach, decyzje oparte na faktach. A informacją jest, jak mawiał Andrzej Wojciechowski, wyłącznie to, co władza chce ukryć. Reszta to propaganda i reklama. Dlatego dobry dziennikarz nie jest, nie może i nie powinien być lubiany przez polityków, przeciwnie – im bardziej dobiera się im do skóry i odkrywa ich grzechy i zaniechania, tym bardziej go nie znoszą. I tak ma być. I to jest normalne i właściwe. W Ameryce mawia się, że dziennikarze i redakcja, którym politycy nie wytaczają procesów to słabi dziennikarze i słabe redakcje, skoro nie zdołali nadepnąć władzy na odcisk.

Politycy PiS z profesorem Glińskim, którego kolejne wypowiedzi dotyczące mediów pokazują, że woda sodowa coraz bardziej uderza mu do głowy, nie przyswoili sobie jeszcze tej prostej prawdy, że w dobie swobód obywatelskich, praw człowieka, internetu i przynależności Polski do różnych międzynarodowych organizacji, nie będzie łatwo założyć dziennikarzom kaganiec. Wszystkich nas nie zwolnicie, a jak zwolnicie zostaną blogi, felietony książki, gazety, prywatne – choćby i niszowe media. Zapewniam, że informacje o waszych wyczynach tak czy owak popłyną do opinii publicznej szerokim strumieniem.

Sami Polacy zbuntują się przeciw zawłaszczaniu państwowych instytucji i traktowaniu ich jak chłopów na folwarku, bo, wbrew temu co o nich myślicie, parobkami na folwarku nie są.

Wasza władza upadnie, nawet nie obalona z zewnątrz. Pozbędziecie się jej sami: swoją butą, pychą, arogancją, chciwością, podłością, pogardą i głupotą – bo nie rozumiecie, że dla Polaków ich wolności i ich prawa z takim trudem wywalczone, mają znaczenie kluczowe i fundamentalne.

Wasza władza upadnie także dlatego, że w przeciwieństwie do was większość obywateli rozumie czym jest demokracja i wy ich nie reprezentujecie. Reprezentujecie ledwie mniejszość, której obawy i lęki cynicznie wykorzystaliście i wyolbrzymiliście, żeby zdobyć władzę. Mniejszość, która się boi (bo agresja zawsze wynika ze strachu). Wy zaś, zamiast ten strach ukoić i obrócić w pozytywne propaństwowe działanie – bo tak postępują politycy troszczący się o swój kraj – zamieniliście go w bezrozumne przerażenie, snując przez lata obłąkańczą narrację o niemiecko-rosyjskim kondominium i zdrajcach w najwyższych kręgach władzy.

Na koniec załączam link do oświadczenia wydanego przez SDP. Stowarzyszenia, które tym samym w moich oczach przestało być, nawet pozornie, jakąkolwiek namiastką choćby organizacji dziennikarskiej. Niniejszym wliczam ją w poczet przybudówek partyjnych. Moje pierwsze słowa o PiS z tego wpisu są trawestacją tego, co SDP napisało o dziennikarzach – wstydziłam się czytając ten popis lizusostwa, który zasługuje na nazwę o wiele bardziej dosadną. Wolno wam, bo jak powiedziała mi butnie przed chwilą Magdalena Żuraw na twitterze – wygraliście („wygrałam” – tak oznajmiła wierna apologetka PiS i prezydenta, czyż to nie znamienne?).

Mimo jednak że chwilowo „wasze”, agresywne i nie liczące się z nikim i z niczym na górze, jedno wam powiem: mnie nie reprezentujecie. I wielu, wielu, wielu innych też nie. Są nas miliony i wy – partia Bezprawia i Niesprawiedliwości – w naszym imieniu nie mówicie. Wy nas nie reprezentujecie.
Trwa ładowanie komentarzy...